Do udziału w dyskusji zaproszeni zostali także Jakub Faryś, Prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego; Janusz Kobus, Wiceprezes Pilkington Automotive Poland i jednocześnie Wiceprezes Polskiej Izby Motoryzacji; Andrzej Korpak, Dyrektor Generalny Opel Manufacturing Poland; Janusz Soboń, Prezes Kirchhoff Automotive Polska oraz Leszek Waliszewski, Prezes Zarządu FA Krosno. Moderatorem panelu był Piotr Myszor, dziennikarz, WNP.PL

Poniżej fragmety wypowiedzi Alfreda Franke podczas panelu „Rynek motoryzacyjny w świecie i w Polsce wobec megatrendów technologicznych”.

Jaki jest obecny stan polskiego przemysłu automotive? Co jest jego największą siłą napędową i przewagą konkurencyjną?

Polski przemysł motoryzacyjny systematycznie rośnie.  Wartość rynku produkcji samochodów wynosi 12 miliardów euro, wartość rynku części motoryzacyjnych 20 miliardów euro.

Dynamika wzrostu produkcji części od dekady jest na poziomie 10%. Ponadto roczne inwestycje w badania i rozwój w polskim przemyśle motoryzacyjnym sięgają obecnie ponad 1 mld euro.

Również rośnie bardzo szybko eksport części motoryzacyjnych, dziś stanowi on ponad połowę całej produkcji, a wagowo to ujmując jest to ponad 1,2 mln ton, czyli ponad 100 razy więcej, niż waży konstrukcja Stadionu Narodowego. Według naszych szacunków wartość produkcji na rynku części motoryzacyjnych wyniesie do 2022 r. 31 miliardów euro, wzrośnie liczba pracowników z obecnie 130 tysięcy do 166 tysięcy, wydatki na badania i rozwój zwiększą się o 0,5 mld euro, a eksport części motoryzacyjnych wzrośnie co najmniej do 16 mld euro. Największą siłą napędową polskiego przemysłu motoryzacyjnego jest jego bardzo dobra korelacja jakości produktów do ceny.

Wytwarzamy produkty wysokie jakości przy relatywnie konkurencyjnej cenie.Mimo coraz bardziej widocznych braków kadrowych dysponujemy doświadczonymi i efektywnymi pracownikami oraz mamy w kraju dużą liczbę silnych producentów – ponad 900.

Które światowe megatrendy mają u nas odbicie, a które naszą branżę automotive ominą?

Polska nie jest samotną wyspą, więc światowe megatrendy, jak elektromobilność, cyfryzacja, czy współdzielenie samochodów mają odzwierciedlenie w naszym kraju. Na razie omija nas w Polsce trend, związany z połączonymi pojazdami, ponieważ Polska nie jest obecnie ujmowana na liście krajów, które mają przeprowadzać testy tego typu pojazdów.

 Czy zmiany napędów będą miały duży wpływ na polską branżę automotive?

Polska jest znana z produkcji takich części jak pierścienie, panewki, zawory, tłoki, turbosprężarki, wtryskiwacze, tłumiki i wiele innych ściśle powiązanych z silnikami spalinowymi. Według badania firmy Frost &Sullivan spośród wszystkich mega trendów w największym stopniu wpływ na branżę motoryzacyjną będzie miała Elektromobilność, tak twierdzi, aż 63% respondentów. Z badania wynika, że gwałtowny rozwój elektromobilności dla 44 proc. firm jest zagrożeniem rozwoju, dla 37 proc. nie ma to żadnego znaczenia, a dla 19 proc. jest szansą na szybszy rozwój. Mówiąc o rozwoju elektromobilności wskazałbym 3 scenariusze:

  • prowokacyjny (czyli taki co zakłada bardzo powolny i ograniczony rozwój),
  • zrównoważony (czyli taki co zakłada dalsze rozwijanie niskoemisyjnych napędów spalinowych, rozwoju hybrydowych silników jak i oczywiście elektrycznych)
  • intensywny/gwałtowny (czyli zdecydowanie szybki rozwój elektromobilności i hamowanie innych napędów). Wszystko zależy od tego jaki scenariusz będzie wspierać Polska. Nie mniej dla bezpieczeństwa branży najlepiej jest abyśmy rozwijalni elektromobilność zgodnie ze scenariuszem zrównoważonym.

Czy nowe wymagania technologiczne związane z rozwojem nowych napędów, wyrafinowaniem technicznym nowych rozwiązań wspierających kierowcę lub zastępujących go są w zasięgu firm działających na naszym rynku czy będą wymagały daleko idących zmian i dużych inwestycji?

Branża spodziewa się znacznych spadków w wyniku analizy propozycji norm zmniejszenia emisji CO2, przygotowywanych przez Parlament Europejski i Radę UE. Kluczem do tego, aby zachować siłę polskiego i europejskiego przemysłu motoryzacyjnego jest neutralność technologiczna. Przemysł części motoryzacyjnych jest kluczowy w gospodarce Polski. Dlatego jest niezwykle istotne, aby Europa posiadała ramy prawne, które będą podtrzymywać konkurencyjność przemysłu motoryzacyjnego w perspektywie globalnej. Oznacza to, że gdy liczy się każdy gram, wszystkie dostępne technologie powinny zostać włączone do walki z obniżaniem emisji CO2. Nowa propozycja ograniczenia emisji CO2 dla pojazdów jest bardzo wymagająca, dlatego naszym zdaniem należy się skoncentrować na sposobie osiągnięcia celów, łagodząc zakłócenia w przemyśle czy gospodarce, ale i te powodujące koszty społeczne.

 Nowe regulacje prawne czy są właściwe i nadążają za technologią w motoryzacji

Ogólnie rzecz ujmując można odpowiedzieć, że motoryzacja tak szybko się rozwija, że nie nadążają za tym regulacje. Na szczęście ostatnio pozytywnie zakończył się proces legislacyjny dotyczący projektu rozporządzenia Komisji Europejskiej 31 z 2016 roku, obejmującego kwestie: homologacji typu, złącza diagnostycznego OBD, elektronicznego formatu danych i identyfikacji części.

Niemniej czeka nas dalsza praca, gdyż Komisja Europejska nie spieszy się z projektem regulacji dotyczących telematyki. A to może doprowadzić do tego, że zanim powstaną nowe regulacje prawne rynek będzie zalany samochodami z zamkniętymi systemami telematycznymi. I właśnie w ten sposób wyeliminowana zostanie konkurencja.