Zewnętrzne części zamienne to tylko fragment rynku motoryzacyjnego, ale dla wielu firm jest to bardzo ważny segment. Warto zauważyć, że w tym roku obchodzimy okrągłą, 10. rocznicę dużego sukcesu Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych ściśle związanego z tą gałęzią rynku, a precyzyjniej mówiąc, z wprowadzeniem tak zwanej Klauzuli Napraw.

Czym dokładnie jest Klauzula Napraw i dlaczego od jej wprowadzenia zależało być albo nie być, dla wielu firm z motoryzacyjnego aftermarketu?

Klauzula Napraw to regulacje prawne, które mają na celu wprowadzenie wolnej konkurencji na rynku zewnętrznych części zamiennych w całej Unii Europejskiej. Na jej wprowadzenie przed 2004 rokiem zdecydowało się tylko 11 państw europejskich, a na liście tych krajów nie było Polski. Klauzula Napraw zapewnia równowagę pomiędzy ochroną własności intelektualnej, a potrzebą wolnej konkurencji i ochroną konsumentów. Tam gdzie jej nie ma, koncerny samochodowe zastrzegają kształty tzw. części widocznych i ich sprzedaż odbywa się wyłącznie poprzez kanały powiązane z producentami samochodów.

– Klauzula Napraw to sprawiedliwe rozwiązanie. Z jednej strony przyznaje producentom samochodów realną ochronę ich projektów, czyli kształtu samochodu, z drugiej jednak zapewnia, że ochrona ta nie będzie rozciągnięta na części zamienne. – mówi Alfred Franke, Prezes SDCM.

Dzięki działaniom SDCM, 10 lat temu udało się do polskiego prawodawstwa wprowadzić przepisy, które uratowały działalność wielu firm z niezależnego rynku motoryzacyjnego. We wrześniu 2007r. Prezydent RP podpisał przyjętą przez Sejm i Senat nowelizację ustawy Prawo Własności Przemysłowej. Zawierała ona zapisy wprowadzające Klauzulę Napraw w naszym kraju.

– Gdyby nie aktywność Stowarzyszenia SDCM zabiegającego o wprowadzenie do polskiego prawa Klauzuli Napraw, wiele firm specjalizujących się w tamtych latach wyłącznie w zewnętrznych częściach motoryzacyjnych dzisiaj by już nie istniało. Koncerny samochodowe, z dnia na dzień zastrzegały kształty zewnętrznych części zamiennych, zakazując w ten sposób handlu nimi na wolnym rynku. Wprowadzenie Klauzuli dało nam czas na dywersyfikację swojej działalności i wprowadzenie do oferty innych grup towarowych, jak na przykład części mechanicznych. – mówi Mariusz Dankowski z firmy BHMD.

Skomplikowany rynek napraw powypadkowych. Rządzą nim sprzeczne interesy trzech stron.

Naprawy powypadkowe, co prawda stanowią zaledwie 15% całego rynku napraw samochodów, ale dla niektórych firm, wyspecjalizowanych w tym segmencie to podstawowy obszar ich działalności.

Branża wciąż ma problem z tą częścią rynku, a wynika on przede wszystkim z części zamiennych oferowanych na szrotach, giełdach, nielegalnie prowadzonych stacjach demontażu pojazdów, jak również na internetowych aukcjach. Te ostatnie ze względu na swoją niską cenę sprzedaży są wielką pokusą dla firm zajmujących się usługami napraw powypadkowych.

Problem jest o tyle złożony, że najczęściej w przypadku tego typu napraw występują trzy strony, mające całkowicie sprzeczne interesy. Pierwszą stroną jest klient, czyli właściciel samochodu, który często nie bacząc na koszt napraw (gdyż pokrywane są one przez firmę ubezpieczeniową), oczekuje jak najwyższej jakości naprawy samochodu. Drugą stroną jest ubezpieczyciel, który chciałby dokonać naprawy jak najniższym kosztem. Trzecią stroną jest serwis, zainteresowany rozliczeniem, kalkulując je po cenie najdroższych części, gdyż taka kalkulacja przynosi najwyższe zyski.

Jak widać, interesy tych trzech stron bardzo się różnią. Nie należy krytykować, żadnego z tych prezentowanych stanowisk, gdyż są one rzeczą naturalną.

Niestety, firmy ubezpieczeniowe niejednokrotnie przytaczają dowody stosowania zarówno w serwisach autoryzowanych, jak i niezależnych do napraw, części używanych (z demontażu), podczas gdy w kalkulacjach przyjęto najdroższe części z logo producenta samochodu.

– Z kolei serwisy wskazują na bardzo niskie koszty kalkulacji napraw stosowane przez ubezpieczycieli, które de facto zmuszają ich albo do wytaczania spraw sądowych albo drastycznego cięcia kosztów naprawy – tłumaczy Alfred Franke z SDCM.

Gdyby w Polsce nie obowiązywała Klauzula Napraw, łatwo możemy sobie wyobrazić do czego by to doprowadziło. Brak dostępności części do napraw powypadkowych na wolnym rynku, spowodowałby wzrost kosztów likwidacji szkód… oraz jeszcze większe zainteresowanie częściami ze szrotów i nielegalnie prowadzonych stacji demontażu.

Ten przykład pokazuje, że wprowadzenie Klauzuli Napraw było bardzo ważnym sukcesem dla branży, ale na horyzoncie widać już kolejne wyzwania. SDCM stale monitoruje to co się dzieje w branży i podejmuje działania mające na celu rozwiązanie problemów i poprawę sytuacji.

Od 2004 roku żaden inny kraj nie wprowadził Klauzuli

O tym jak dużym sukcesem było wprowadzenie Klauzuli Napraw w Polsce świadczy fakt, że od 2004 roku, pomimo usilnych starań, nie udało się tego zrobić w żadnym innym europejskim kraju.

Kiedy na naszym rynku obowiązują liberalne przepisy regulujące sprzedaż zewnętrznych części motoryzacyjnych, trudno wyobrazić sobie, jak wyglądałaby rzeczywistość bez Klauzuli. Warto jednak przyjrzeć się jak wygląda sytuacja w krajach w których prawo to nie obowiązuje.

W Czechach i na Słowacji Skoda zastrzegła wzory wielu części zewnętrznych. Części widoczne bez logo producenta samochodu są stale konfiskowane, a podmiotom handlującym nimi wymierzane są wysokie kary finansowe. W Rumunii obowiązują przepisy zabraniające sprzedaży na wolnym rynku zewnętrznych części do Dacii. W Niemczech, koncerny samochodowe również zastrzegają wzory części. Tradycją stało się już, że pracownicy koncernów samochodowych wraz z celnikami odwiedzają stoiska firm wystawiających części zewnętrzne na największych targach motoryzacyjnych we Frankfurcie i sprawdzają, czy firmy te nie naruszają prawa. Podobnie sytuacja wygląda we Francji. Podczas targów Equip Auto w Paryżu również dochodzi do zamykania stoisk.

Brak Klauzuli napraw powoduje, że producenci samochodów znajdują się w komfortowej pozycji jeśli chodzi o handel częściami zewnętrznymi, co sprawia, że Francja słynie również z najwyższych cen tych produktów u dealerów.